Polska reprezentacja po remisie 3:3 z Węgrami, pewnie pokonała Andorę w Warszawie. Biało-czerwoni drugie spotkanie eliminacji mistrzostw świata wygrali po dwóch bramkach Roberta Lewandowskiego i golu debiutanta Karola Świderskiego. Styl gry reprezentacji skrytykował były piłkarz Lecha Poznań i Arminii Bielefeld.

Gdyby tak zagrała kadra prowadzona przez Jerzego Brzęczka, wylałoby się na niego wielkie wiadro pomyj

- stwierdził Artur Wichniarek.

Były reprezentant Polski zauważył jednak, że Paulo Sousa miał bardzo mało czasu na przekazanie zawodnikom swojego pomysłu na grę.

Coraz lepiej wygląda przejście na trzech obrońców i grę z wahadłowymi, ale nasi piłkarze muszą włożyć jeszcze wiele pracy w doskonalenie tego. Drużyna potrzebuje czasu, by wypracować pewne schematy i automatyzmy

- dodał Wichniarek.

Polscy piłkarze wygrali z Andorą

Stwierdził także, że początek pracy Sousy nie jest wymarzony, ale historia uczy ostrożności w ocenach.

Jerzy Brzęczek zaczął od bardzo dobrego spotkania z Włochami, a później wszyscy wiemy, jak to się potoczyło.

Biało-czerwoni w tabeli ustępują Anglikom

Po dwóch meczach eliminacyjnych Biało-czerwoni i Węgrzy mają po cztery punkty. W najbliższą środę podopieczni selekcjonera Sousy zmierzą się z faworytami grupy - Anglikami - którzy wcześniej pokonali San Marino i Albanię i prowadzą w tabeli z sześcioma "oczkami".