Niemiecko-rosyjska dezinformacja szczepionkowa

  

Ważna unijna instytucja podjęła decyzję sprzeczną ze stanowiskiem, które zajęły Niemcy i które próbowały wymusić na innych stolicach państw UE.

Europejska Agencja Leków ogłosiła stanowisko w sprawie szczepionki AstraZeneca – jej stosowanie na kilka dni zawiesiły Niemcy oraz grupa innych państw Unii Europejskiej. Ze stanowiska EMA wynika jasno, że szczepionka jest skuteczna i powinna być używana oraz że jej stosowanie znacząco zmniejsza ryzyko związane z COVID-19. Wnioski te są oczywiste – świadczą o tym empiryczne dowody, między innymi z Wielkiej Brytanii i Izraela, które pierwsze rozpoczęły zmasowaną akcję szczepienia swoich obywateli i są dzisiaj blisko zakończenia lockdownów. 

Kwestia tej konkretnej szczepionki wygląda na interesujący przypadek, być może pierwszy w historii, kiedy sprawy medyczne stają się kluczowymi narzędziami w politycznych, a nawet geopolitycznych sporach. Z jednej strony mamy jednoznaczne wypowiedzi ekspertów od wirusologii i lekarzy zajmujących się szczepieniami – wskazują oni, że AstraZeneca jest bezpieczna i nie da się wykazać jakiegokolwiek związku pomiędzy opisywanymi przykładami zakrzepicy (36 przypadków na miliony osób zaszczepionych na świecie). Po przeciwnej stronie są argumenty polityków i urzędników państw unijnych. Głównie tych, które pozostają w gorącym pobrexitowym sporze z Wielką Brytanią, z której pochodzi szczepionka. Poza komunikatami podważającymi skuteczność brytyjsko-szwedzkiego preparatu, ze strony niemieckich polityków padają dużo dalej idące deklaracje wskazujące, że niemiecka partia rządząca woli w sprawie walki z epidemią szukać wsparcia u Władimira Putina, którego państwo stworzyło preparat o nazwie Sputnik V. To jednoznacznie pokazuje, że sprawa szczepionki stała się sporem o posiadanie możliwie mocnego politycznego lewara na państwa, które szczepionek nie posiadają. Rządzący Saksonią polityk CDU w zeszłym tygodniu wygłaszał peany na temat rosyjskiej nauki, twierdząc, że putinowska szczepionka powinna jak najszybciej zostać przyjęta w Unii. W ślad za niemieckimi deklaracjami politycznymi płyną nie tylko głosy niektórych europejskich państw, które chcą zakupić Sputnik V. Słyszymy też o planach produkowania preparatu wewnątrz UE. Takie działania na scenie dyplomatycznej nie pozostają bez echa. W wystąpieniu na ten temat minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii zwrócił uwagę, że konieczne jest dotrzymywanie istniejących porozumień w tej sprawie oraz że kwestie dotyczące bezpieczeństwa obywateli powinny być rozpatrywane w ramach wspólnoty państw demokratycznych, co jest jasnym przytykiem do szczepionkowego romansu Niemiec z Rosją czy Chinami. Oczywiście brytyjski minister występuje w obronie brytyjskiej firmy, ale zwraca jednak uwagę na być może fundamentalną rzecz w całej dyskusji na temat szczepionek. Szybkie pokonanie pandemii jest przede wszystkim kwestią o znaczeniu zdrowotnym dla setek milionów obywateli państw UE i szerzej całego świata. Po kilku miesiącach szczepień wiemy, że szczepionka jest skutecznym narzędziem powstrzymywania rozwoju epidemii. Ale wynika z tego bardzo istotna okoliczność o charakterze czysto politycznym. Te państwa, które najszybciej wyjdą z kryzysu zdrowotnego, zyskają na tym i finansowo, i politycznie. Z drugiej strony te, w których szczepienia nie będą przebiegać płynnie, stracą swoją pozycję, a także z pewnością targane będą wewnętrznymi sporami wynikającymi z niezadowolenia społecznego. Ten, kto będzie posiadał i kontrolował tempo dostaw szczepionek, ich jakość, skład, sposób dystrybucji, uzyska ogromny środek nacisku na państwa, które tego procesu nie kontrolują. A to oznacza, że sama szczepionka i technologia jej wytwarzania oraz dystrybucji staje się ogromnym narzędziem politycznego nacisku. Dokładnie na tej samej zasadzie, na jakiej dostawy źródeł energii, na przykład gazu czy ropy, stanowią narzędzie politycznego wpływu w dzisiejszym świecie. Takie doświadczenia ma Europa, która uzależniła się od rosyjskiego czy też rosyjsko-niemieckiego gazu, jeśli dokończony zostanie gazociąg Nord Stream 2. W tym sensie dla państw UE kluczowe jest posiadanie zdywersyfikowanych źródeł szczepionki oraz niedopuszczenie do sytuacji, w której quasi totalitarne reżimy, takie jak reżim Władimira Putina czy komunistycznych Chin, będą miały w ręku narzędzia dyplomatycznego szantażu, które mogłyby zastosować względem społeczeństw i obywateli państw UE. Już dziś polityczne rozgrywki wokół AstryZeneki przynoszą skutki. Publikacje w mediach i stanowisko polityków z Niemiec powoduje zmniejszenie zaufania do skuteczności szczepionki, co skutkuje zmniejszającą się liczbą osób zgłaszających się do szczepienia. Widać to również w Polsce, gdzie główne niemieckie media włączają się w tę gigantyczną operację dezinformacji i wywoływania paniki wokół szczepionki tylko po to, żeby stworzyć próżnię, którą wypełnią zastrzyki z Moskwy. O których oczywiście w niemieckich mediach dla Polaków nikt nie pisze w kontekście jakichkolwiek niepożądanych skutków.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: butelka.org | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts