W wydanych w piątek komunikatach ogłoszoną przez rząd Hiszpanii restrykcję organizacje feministyczne nazwały “łamaniem praw kobiet”.

Zapowiedź feministek pozwania centrolewicowego gabinetu Sancheza poparły dwie największe hiszpańskie centrale związkowe: CCOO i UGT. Jej liderzy zapowiedzieli, że również wystąpią na drogę sądową przeciwko decyzji rządu.

W licznych piątkowych wypowiedziach dla mediów feministki wskazywały, że w kilku regionach kraju nie wprowadzono żadnych ograniczeń dotyczących marszów z okazji 8 marca, m.in. w Katalonii, Murcji i wspólnocie autonomicznej Nawarry.

Przed rokiem wielu ekspertów medycznych zarzuciło rządowi Sancheza, że poprzez zgodę na wielotysięczne manifestacje z okazji Dnia Kobiet, organizowane już po pojawieniu się w Hiszpanii przypadków Covid-19, przyczynił się do nasilenia epidemii.

W czwartek gabinet Sancheza ogłosił zakaz organizowania na terenie wspólnoty autonomicznej Madrytu wieców i manifestacji związanych z Dniem Kobiet. Będzie on obowiązywał 7 i 8 marca.

Przedstawicielstwo rządu Hiszpanii w regionie Madrytu wyjaśniło, że zakaz organizacji w Dniu Kobiet zgromadzeń na terenie stołecznej aglomeracji wynika z istnienia bardzo wysokiego “ryzyka dla zdrowia publicznego”.

“Region Madrytu wciąż jest jednym z najbardziej doświadczonych przez epidemię (…) i notowana jest tu najwyższa liczba zakażeń oraz osób hospitalizowanych”

- wyjaśnił szef przedstawicielstwa rządu Hiszpanii w regionie Madrytu Jose Manuel Franco.