"Wprowadzenie 4-dniowego okresu oczekiwania pomiędzy każdą operacją kabotażu jest szkodliwe dla belgijskiego sektora transportu drogowego, który specjalizuje się w transporcie międzynarodowym na krótkie odległości. (...) Ten nowy, bardziej restrykcyjny system europejski w tej dziedzinie osłabia belgijski sektor transportu drogowego"

- czytamy w komunikacie prasowym, opublikowanym przez wicepremiera Belgii i ministra ds. mobilności Georgesa Gilkineta.

Jak dodał, nowe przepisy nie mogą osłabiać belgijskiego sektora transportu drogowego "środkami protekcjonistycznymi, które są sprzeczne z ambicjami pakietu mobilności".

W związku z tym rząd federalny i rządy regionalne zdecydowały się wnieść sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Belgia wzywa "do ponownej oceny tego restrykcyjnego reżimu oraz wiarygodnych i realnych alternatyw".