W styczniu 2021 r. w oficjalnych źródłach (Monitor Sądowy i Gospodarczy) opublikowano informacje o 151 niewypłacalnościach polskich firm, tj. o 80 proc. więcej niż przed rokiem - wynika z raportu Euler Hermes. Najmocniej dotknięte problemami są usługi - wzrost o 230 proc. rdr.

Jak wyjaśnili autorzy raportu, niewypłacalności obejmują niezdolność do regulowania zobowiązań wobec dostawców, skutkującą upadłością bądź którąś z form postępowania restrukturyzacyjnego. Wiążą się z brakiem środków na pokrycie zobowiązań u dostawcy, powodując efekt domina – ich kłopoty z płynnością.

Według Euler Hermes, w pierwszym miesiącu tego roku to usługi zostały najmocniej dotknięte problemami – liczba niewypłacalnych firm w sektorze potroiła się z 20 w styczniu 2020 do 66 w styczniu br. czyli wzrost o 230 proc.

Wbrew oczekiwaniom skala zjawiska nie była jedynie efektem problemów sektora HoReCa (6 niewypłacalności). Usługi odczuwały problemy w wielu bardzo zróżnicowanych rodzajach działalności jak: doradztwo i finansowa obsługa firm – 19 niewypłacalności (pośrednictwo finansowe, doradztwo biznesowe, usługi księgowe, agencje pracy tymczasowej, call center, obsługa targów), ochrona zdrowia – 11 (praktyka lekarska, pielęgniarska, opieka nad osobami starszymi), obsługa rynku nieruchomości 8 firm. Widoczne są także problemy firm wynajmujących sprzęt, serwisujących i instalujących go – obsługujących procesy inwestycyjne - czytamy w raporcie.

Jak ocenił Tomasz Starus z zarządu Euler Hermes, skutki zamknięcia usług „dla ludności”, czyli turystyki, gastronomii i innych będą jeszcze powracać, zwłaszcza iż po pewnym złagodzeniu na horyzoncie są kolejne obostrzenia pandemiczne.

Dodał, że choć wakacje były pewnym oddechem dla sektora, którego nie miały firmy obsługujące firmy. Popyt na ich usługi spadł drastycznie nie tylko z powodu obostrzeń (jak targi i kongresy), ale także z powodu oszczędności czynionych przez firmy – oszczędności na inwestycjach, ale i na bieżącej obsłudze.

Starus wskazał, że widoczny jest także zastój na rynku ochrony zdrowia. Tak dużej liczby niewypłacalności z nim związanych w skali miesiąca nie notowano nigdy. To potwierdzenie alarmujących informacji o znacznych, kilkudziesięcioprocentowych spadkach w profilaktyce i leczeniu poważnych schorzeń (onkologia, kardiologia), jak i m.in. w usługach dentystycznych, rehabilitacyjnych czy upiększających.

"Za jakiś czas wykreuje to gwałtowny, odłożony popyt na te usługi – i jeszcze większe kolejki w ochronie zdrowia, także w tej prywatnej"

ocenił.


Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl