"9 lutego 2021 roku stanowisko p.o. dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu objął dr Tomasz Greniuch, dotychczasowy naczelnik Delegatury IPN w Opolu" - poinformował IPN. 

Badacz związany był z Obozem Narodowo-Radykalnym, jednak o wiele więcej kontrowersji wywołują zdjęcia z przeszłości, na których widać, jak obecny szef wrocławskiego IPN-u wykonuje gest znany w ostatnich dziesięcioleciach przede wszystkim z nazistowskiego pozdrowienia "Hitlergruss", zwanego do dziś potocznie "hajlowaniem". 

Nominacja dla dr. Greniucha, który wcześniej przewodził opolskiemu oddziałowi Instytutu Pamięci Narodowej i także - w przeszłości - tamtejszym strukturom ONR, wywołała wiele kontrowersji w licznych kręgach.

Dyplomaci, naukowcy, dziennikarze

9 lutego, Instytut Pamięci Narodowej wystosował w tej sprawie komunikat.

"Dr Tomasz Greniuch zanim objął stanowisko p.o. Dyrektora Oddziału IPN  we Wrocławiu przez ponad  trzy lata pracował w Delegaturze Instytutu Pamięci Narodowej w Opolu, a od blisko półtora roku nią kierował. W tym czasie dał się poznać jako dobry organizator. Zaktywizował działalność Delegatury, otworzył ją na nowe środowiska, m.in. kombatanckie i samorządowe.  Bezpośredni zwierzchnicy zawsze z największym uznaniem wypowiadali się o jego pracy. Zarzuty kierowane przeciwko dr. Tomaszowi Greniuchowi dotyczą jego zachowań z czasów młodości. Wielokrotnie w ciągu ostatniej dekady – przyznał, że były one błędem i przeprosił za nie" - napisał IPN.

11 lutego głos zabrała w tej sprawie Ambasada Izraela, która - jak czytamy w oświadczeniu - "ze zdziwieniem przyjęła informację, że nowy dyrektor Oddziału IPN we Wrocławiu pan Tomasz Greniuch nie widzi nic złego we wznoszeniu ręki w nazistowskim pozdrowieniu".

Greniuch w 2012 r. na łamach Nowej Trybuny Opolskiej tłumaczył, jako szef opolskiego ONR, że "zdaniem członków ONR >>hajlowanie<< wciąż jest uznawane za rzymski salut, który ma korzenie narodowe", jednak przyznał, że "po II wojnie światowej ten gest zaczął kojarzyć się wiekszości ludzi z nazizmem", w związku z czym "odeszli od wykonywania tego gestu".

Głos krytyki dawnej działalności Tomasza Greniucha wyszedł także ze środowiska naukowego, czemu wyraz dał m.in. Sławomir Cenckiewicz, zastępca przewodniczącego Kolegium IPN. 

"Będąc zaniepokojonym narastającą negatywną kampanią przeciw Polsce w związku z nominacją p. dr. T. Greniucha na dyrektora IPN we Wrocławiu, chcę do Was zaapelować o rozsądek i ocenianie sytuacji w kategoriach "polityki jako sztuki możliwości", nie zaś "wszystko albo nic. Oszczędźmy Polsce awantur!” - napisał w serwisie Albicla.com Cenckiewicz, odnosząc się do stanowiska Ambasady Izraela w Polsce.

W podobnym tonie skomentowała to Katarzyna Gójska, redaktor naczelna miesięcznika "Nowe Państwo", która stwierdził, że przeszłość Greniucha "będzie pałką na Polskę".

Oświadczenie IPN ws. nowego szefa delegatury we Wrocławiu określiła jako "więcej niż infantylne".

Nowe zdjęcia i nowe oświadczenie

Wczoraj "Gazeta Wyborcza" opublikowała kolejne zdjęcia przedstawiające "hajlującego" Tomasz Greniucha, pochodzące z 2007 roku z Krakowa.

W rozmowie z "GW" Sławomir Bardski z biura prasowego IPN stwierdził, że "wszystko, co mieliśmy do powiedzenia w tej sprawie, zostało już powiedziane". - Mamy w naszej instytucji pluralizm - dodał. 

Dziś na stronach IPN pojawiło się kolejne oświadczenie.

„Moja rodzina została doświadczona przez oba totalitaryzmy: niemiecki nazizm i sowiecki komunizm. Nigdy nie byłem nazistą, za nieodpowiedzialny gest sprzed kilkunastu laty jeszcze raz przepraszam i uważam to za błąd. Symbole i gesty, które wznosiłem to była młodzieńcza brawura, często głucha na zdrowy rozsądek i konsekwencje. Nigdy jednak nie miały one podłoża gloryfikowania totalitaryzmów!”

– mówi cytowany w nim dr Tomasz Greniuch.

IPN przekonuje, że "pierwszym publicznym działaniem po objęciu funkcji Naczelnika Delegatury w Opolu przez dr. Tomasza Greniucha było złożenie hołdu ofiarom Nocy Kryształowej w miejscu, gdzie stała opolska Synagoga".

W oświadczeniu zamieszczono również biografie przodków szefa wrocławskiej delegatury, w tym dziadka, Mariana Greniucha, który był więźniem niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau. W komunikacie opublikowano jego zdjęcie w obozowym pasiaku.