Dla Marii, rozpieszczanej w dzieciństwie przez zachwyconego nią ojca, starannie kształconej, posiadającej własny dwór, beztroski czas minął, gdy skończyła 17 lat. Tuż po sekretnym ślubie z Anną, Henryk stwierdził, że Maria jest dzieckiem z nieprawego łoża i usunął ją z dworu, zaś parlament pozbawił dziewczynę praw do sukcesji. Nie mogła też widywać się z matką, która ciężko chorowała i wkrótce zmarła. Wobec braku środków na utrzymanie Maria została damą dworu malutkiej Elżbiety, córki Anny i Henryka. Nowa miłość króla trwała zaledwie trzy lata. Boleyn ścięto i tym razem to Elżbieta została uznana za nieślubne dziecko. Tymczasem Henryk poślubił Jane Seymour i łaskawie spotkał się z córkami, zmuszając przy tym Marię do podpisania dokumentu, w którym uznaje ona jego zwierzchnictwo jako głowy kościoła. Tudor doczekał wreszcie męskiego potomka, ale Jane zmarła kilka dni po narodzinach Edwarda. Jego matką chrzestną została Maria. W 1544 roku na mocy aktu sukcesyjnego parlament przywrócił ją do linii sukcesyjnej. Miała zostać królową w wypadku bezpotomnej śmierci Edwarda. Trzy lata później umarł stary Henryk, wcześniej krwawo rozprawiając się z rodami katolickimi. Także Edward wstąpiwszy na tron kontynuował politykę rugowania wszelkich przejawów katolicyzmu w kraju. Ale syn Jane był słabego zdrowia i wkrótce sam odszedł na tamten świat, zaś Maria stawiła czoła spiskom mającym za cel pozbawienie jej i Elżbiety praw do tronu. Dzięki śmiałym i odważnym posunięciom przywróciła porządek i została koronowana na królową. Natychmiast przywróciła wówczas prawa dla katolików, cofnęła ustawy przeciwko wierze katolickiej i zwróciła się przeciwko protestantom. Wysłała na stos 289 protestantów sprzeciwiających się rekatolicyzacji Anglii, co posłużyło później za podstawę do zbudowania czarnej legendy królowej. A przecież to dzięki niej zmodyfikowano królewskie tradycje i prawo tak, by przyszłe królowe miały identyczną władzę jak mężczyźni. Pierwsza skorzystała na tym Elżbieta, jej przyrodnia siostra.

Elżbieta I

Bez wątpienia kochała Marię i kiedy ta umarła bezpotomnie, urządziła jej katolicki pogrzeb. Jednakże sama była żarliwą protestantką. Nie sprzeciwiła się atakom na zmarłą Marię, do której przylgnął przydomek Bloody Mary. Propagandę rozkręcili skutecznie John Knox i John Foxe. Knox w książce „Pierwsze dźwięki surm zagrzewające do walki z bezecną władzą kobiet” opisał ją jako „straszliwą i potworną Jezabel”, za której panowania Anglicy musieli „zginać kark pod jarzmem Szatana, jego ministrów, odrażających papistów i dumnych Hiszpanów”. Fox napisał „Dzieła i pomniki angielskich męczenników”, ukazując „straszne i krwawe czasy królowej Marii”. Publikacja ta została z rozkazu władz rozprowadzona po wszystkich kościołach Anglii. Dzieci uczyły się w szkołach o Krwawej Królowej.

Dopiero niedawno historycy policzyli protestanckie ofiary Marii i katolików zamordowanych z rozkazu jej ojca. Ostrożne szacunki mówią o niemal 500 osobach straconych przez Henryka. Prawdziwe krwawe żniwo zebrała więc na koniec anglikańska propaganda.