Dowcipy, Żarty, Wkręty, Kawały - Najlepsze dowcipy - Butelka .org! | Stowarzyszenie osďż˝b zajebistych
butelka.org!
e-mail:   hasďż˝o:
Zapami�taj mnie! Zarejestruj si�!
NowosciGry i zabawyDowcipyGalerie TematyczneSmieszne fotkiForum DyskusyjneForum Dyskusyjne









Abstrakcyjne


Flipper mówi :
Jasiu przychodzi ze szkoły i mama pyta się Jasia:
- Jasiu jak było w szkole?
- A dobrze- odpowiada Jasio.
Pani mnie wyróżniła, powiedziała że cała klasa to debi** a ja największy.
_

żarówkaa mówi :
Przychodzi synek po szkole do taty pilkarza i mowii

tatoo !! moj traktat w szkole został przedluzony o jeden rok
_

karolkaKutnoo:) mówi :
Rozmowa dwóch kumpli na studenckiej imprezie:
- Widzisz tego kolesia pod ścianą? Chodzę z nim na jedne zajęcia. Jest taki zafascynowany matematyką, że świata poza nią nie widzi. To jego całe życie, pasja i hobby. Nawet mówią na niego "iloraz".
- Fascynujące... Spójrz lepiej na tę panienkę na parkiecie... Mówią na nią "ileraz"...
_

karolkaKutnoo:) mówi :
Egzamin na wydziale radiotechniki. Profesor siedzi i stuka palcami w blat, studenci piszą coś w skupieniu, tylko jeden nic nie kuma. Nagle dwóch studentów zerwało się, podbiegło, wzięło wpisy i wyszło. Potem jeszcze kilku. Potem cała reszta. Na koniec został tylko biedny niekumaty. Profesor mówi do niego:
- Chodź pan, wpiszę dwóję...
- Ale dlaczego? Nie sprawdził pan mojej pracy, a innym pan powpisywał od ręki...
- Panie kolego. Wystukiwałem w blat Morsem: "Kto chce piątkę niech podchodzi... Kto chce czwórkę niech podchodzi..."
_

fun-loving mówi :
Godzina 3 w nocy. Wariat dzwoni do wariata:
_przepraszam czy to numer 555 555?
-Niestety nie to jest numer 55 55 55
-A to bardzo przepraszam że pana obudziłem...
-Nic nie szkodzi i tak musiałem wstać bo telefon dzwonił....
_

General CCLL mówi :
Płynie sobie Wania ekskluzywnym statkiem poprzez Ocean. Pogoda fantastyczna,
słoneczko świeci wysoko przyjemny wiaterek...żyć nie umierać...
A Wania w kajucie trzeci dzień siedzi i w ogóle nie wychodzi. Sąsiad Wani z
kajuty zaniepokojony pyta:
- Ty! Wania! A co ty tak już trzeci dzień siedzisz zamknięty co? Chodź
wyjdziemy na pokład, pochodzimy sobie...
- Nie... nie ma mowy boję się!
- Co?
- No... boje się... Ty nic Maniuszka nie rozumiesz. Jadę ja do babci do
Stanów. Jechałem już pociągiem, ale się wykoleił, jakimś cudem tylko ja
jeden przy życiu zostałem. Leciałem później samolotem, poszedłem odlać się i
co? I co? Wypadłem! Jakimś cudem tylko ja jeden przy życiu zostałem, a teraz
płynę sobie statkiem... może i dopłynę... Daj Boże...
Nagle z megafonu słychać komunikat kapitana:
"Uwaga podróżni, nasz statek tonie!!! Teraz wszyscy dostaną nadmuchiwaną
łódkę i gwizdek do odstraszania rekinów"
Na co Wania :
- Ot i się kur**a znowu zaczęło... albo gwizdek będzie połamany albo rekin
głuchy!!!
_

martynka810 mówi :




Jedzie Lepper samochodem i potrąca pieszego. Wysiada z samochodu, bierze go na kark, wsadza do samochodu i zawozi do szpitala. W szpitalu poszkodowany ocknął się i pyta się Leppera :
- Człowieku uratowałeś mi życie. Jak Ci się odwdzięczę?
- Niedługo są wybory zagłosuj na mnie.
- Ja upadłem na dupę, a nie na głowę.

_

Justicy mówi :
bo są różne sposoby patrzenia:

pesymista widzi tunel..
optymista widzi światełko w tunelu...
realista widzi światło pociągu...


maszynista widzi trzech idiotów stojących na torach :D
_

SarA177 mówi :
Dawno, dawno temu, w odległej krainie żyła sobie piękna, ale biedna dziewczynka. Mieszkała u wrednej macochy wraz z okrutnymi i brzydkimi siostrami. Musiała pracować jako służąca. Pewnego ranka na koniach przyjechali paziowie z zaproszeniem na bal, macocha jednak nie pozwoliła Kopciuszkowi pójść.
Kiedy cała rodzina poszła na bal, Kopciuszek został w domu aby sprzątać. Nagle pojawiła się śliczna wróżka, która wyczarowała dziewczynie suknię, karocę z dyń i konie ze szczurów. Piękny Kopciuszek pojechał na bal. Swoją urodą oczarowała księcia, który tańczył z nią całą noc. Jednak o północy czar pryskał, więc Kopciuszek musiał uciec z balu zanim z powrotem stałaby się zwykłą służącą. Książe biegł za nią, ale nie zdążył jej zatrzymać. Kopciuszek, biegnąc po schodach, zgubiła pantofelek. Następnego dnia zakochany we właścicielce bucika książę jeździł po mieście i wraz z paziami szukał dziewczyny o małych stopach. Złe siostry przymierzały pantofelek, ale miały za duże stopy. Wielkie było zdziwienie macochy, gdy okazało się, że bucik pasuje na nóżkę Kopciuszka. Książe bardzo ucieszył się i pytał:
- Kopciuszku, czemu tak wczoraj uciekłaś? Ja chciałem cię o coś poprosić...
- O co chciałeś prosić książe?
- Czy możesz mnie skontaktować z tym przystojniakiem, który powoził Twoją karetę?
_

filipek171 mówi :
Najkrótszy polski żart : Polska Gola ! :D
_

Starsze Dowcipy

StronĂŞ wykonaÂło
by 3mE
reklama w internecie , mp3 za darmo , deskorolka , creative design , Horror Reviews