Dlaczego w tym roku w Wąchocku były łatwiejsze pytania maturalne?
Bo zdawała córka sołtysa.
A dlaczego w przyszłym roku będą jeszcze łatwiejsze pytania?
Bo jeszcze nie zdała.
W Wąchocku pracownicy dużej firmy dostają premię. Przychodzi dziennikarz i zadaje pytania.
- Panie prezesie, co pan sobie za to kupił?
- Nowiutkie porshe.
- A co z resztą?
- Ulokowałem na koncie.
- Panie dyrektorze, a pan co sobie kupił?
- Poloneza.
- A co z resztą?
- Ulokowałem na książeczce oszczędnościowej.
Podchodzi do zwykłego pracownika.
- A pan co sobie kupił?
- Kapcie.
- A co z resztą?
- Babcia dołożyła...
Idzie mały chłopiec przez korytarz i mówi do siebie:
-Gdzie sens, gdzie logika?.
Przechodzący dyrektor się pyta:
-Czemu cały czas powtarzasz: Gdzie sens, gdzie logika?
-Bo puściłem bąka i kazali mi wyjść, a sami siedzą w tym smrodzie.
Wąchock.
Idzie facet, aż widzi innego.
Wiosłuje w łodzi, mimo tego w promieniu kilometra nie ma wody.
Widzi to i mówi to policjantowi.
Aha - powiedział.
Proszę potrzymać czapkę, zaraz do niego podpłynę.