Na lekcji polskiego:
- Jasiu, jakiego rodzaju jest słowo "budżet"? - pyta nauczycielka.
- Żeńskiego, proszę pani.
- Jesteś pewien?!
- Tak, bo ma dziurę!
jest lekcja jasiu siedzi w ławce a jego pani wychowawczyni spogląnda przes okno i mówi do jasia
- jasiu wieżysz w życie po śmierci
-nie prosze pani to przecież zmyślenia
-to dlaczego ja przed szkołą widzę twojego dziadka który czeka na ciebię a wczoraj zwalniałeś się na jego pogrzeb ?
Pani w szkole pyta Jasia:
- Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid?
- Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek?
- Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka.
- To co mnie pani swoją bandą straszy?
Jasiu idzie do szkoły a w szkole nauczycielka zadaje prace domowa o rodzinie trzeba sie dowiedziec poszczególnych informacji
Jasiu idzie do domu a w domu muwi do mamy :Mamo Czym Zabijasz Muchy??? Mama:łapką na muchy!
Dziadku Czym zabijałeś na wojnie????
Karabinem maszynowym!
Siora w ile odrabiasz lekcje ??
Godzinke!!
Babciu ile masz lat???
86!!
Na Nastepny dzien jasiu staje przed klasa i mowi
Moja mama zabija muchy karabinem maszynowym,
Ddziadek na wojnie zabijał lapka na muchy, moja siostra robi lekcje w 86 lat, moja babcia ma godzinke!!!
Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i krzyczy:
- Mamo, mamo dzisiaj zrobiłem dobry uczynek.
- No to mów. - Koledzy podłożyli pineskę szpicem do góry na krześle nauczyciela.
Już miał siadać kiedy ja odsunąłem krzesło...